*Gratulując twórcom osławionego już NWO oraz ciężko wykonanej laboratoryjnej pracy nazwanej "odkryciem" - połączmy enzym ze wszystkimi obecnymi "epidemiami" i zagrożeniami epidemia - a świńska grypa to zaledwie "fraszka,igraszka, zabawka iglana " była - się okazuje. I testem ,jak ludzie są przygotowani na masowe ludobójstwo..bronią konwencjonalnie biologiczna.*
Wygląda na to, ze "dżuma XXI" oszczędzi rozpętywania III Wojny - lub da doskonały powód, by szybko ja rozpętać.
Połączmy w całość:
1) New Delhi-Metallo-1 - uodparnia bakterie na wszystkie lekarstwa.
Możemy wyginąć z powodu niegroźnych bakterii. Naukowcy odkryli superenzym, który czyni je odpornymi na wszelkie antybiotyki.
Ta śmiertelna cząsteczka została już wykryta u wielu chorych w Wielkiej Brytanii - informuje "The Daily Mail".
*Enzym nosi nazwę New Delhi-Metallo-1. Wykryto go w pozornie niegroźnej bakterii typu coli, która powoduje zapalenie dróg moczowych i infekcję dróg oddechowych.*
*Przyczepiwszy się do niej sprawił, że stała się odporna na wszelkie antybiotyki.*
Naukowcy ostrzegają, że ta supercząsteczka może wkrótce rozprzestrzenić sie w zastraszającym tempie na całym świecie - nic nie jest bowiem w stanie powstrzymać rozwoju bakterii, do których
się przyłączyła.
Najbardziej ekspertów niepokoi fakt, że enzym ten z łatwością "przeskakuje" z jednej do drugiej bakterii. Wkrótce może więc "przyczepić" się do o wiele groźniejszych bakterii, które powodują poważne choroby. Nic już wtedy nie będzie można zrobić...
W Wielkiej Brytanii stwierdzono już obecność tego enzymu przyczepionego do bakterii u 37 chorych. Część z nich ostatnio leczyła
się w Azji: tam przechodzili operacje plastyczne czy transplantacje. Jednak niektórzy z nich, nigdy nie wyjeżdżali za granicę, a to świadczy o tym, że zarazili się we własnym kraju.
Eksperci bacznie śledzą przypadki występowania bakterii z tym enzymem w Wielkiej Brytanii, Indiach, Pakistanie i Bangladeszu.
*Ich zdaniem występowanie NDM-1 jest bardziej rozpowszechnione niż się wydaje.*
2)
Te bakterie zniszczą ludzkość - żaden antybiotyk im niestraszny.
Rekiny i karmazyny żyjące na Atlantyku mają w sobie szczepy groźnych dla człowieka bakterii E. coli i Staphylococcus, które są odporne na
leki. By się nimi zarazić wystarczy dotknąć ich skóry.
Dlatego naukowcy obawiają się, że szybko groźne bakterie przeniosą się na ludzi. To może grozić nawet pandemią.
Nowych szczepów bakterii nie można zniszczyć żadnymi znanymi obecnie antybiotykami.
Nie działają na nie ani penicylina, ani syntetyczne leki jak cyprofloksacyna i doksycyklina - donosi Agencja DNA.
Oprócz E. coli i Staphylococcus, zidentyfikowano jeszcze 141 innych, odpornych na medykamenty i groźnych, dla człowieka drobnoustrojów.
Nie wiadomo, jak nowe szczepy znalazły się w rybach.
3)
Mało znana, śmiertelnie niebezpieczna bakteria Vibrio vulnificus, czai się u wybrzeży Florydy.
Eksperci ds. zdrowia przestrzegają przed brodzeniem w oceanie osoby, które mają zadrapania lub rany na ciele - informuje
upi.com.
Vibrio vulnificus, to przecinkowiec, który powoduje m.in. martwicze zapalenie powięzi, elastycznej błony otaczającej nasze mięśnie i
kości. Jeśli zakażony nie otrzyma szybkiej pomocy, może umrzeć w ciągu 12-24 godzin.
Na szczęście nie każdy jest podatny na zakażenie - osoby o prawidłowo działającym systemie immunologicznym są bezpieczne, jednak nawet
zwykłe przeziębienie wystarczy, by go osłabić...
Od 2005 do 2009 roku bakterią zaraziło się 138 osób na Florydzie, 31 z nich zmarło - informuje miejscowa służby zdrowia.
Vibrio vulnificus powszechnie występuje w słonych, ciepłych wodach. Namnaża się podczas lata. Wówczas jest najgroźniejsza.
Epidemiolodzy ostrzegają turystów przed wchodzeniem do wody, jeśli na ciele mamy zadrapania lub skaleczenia, którymi bakteria może wniknąć do organizmu.
4)
Deinococcus radiodurans - najbardziej odporna forma życia na Ziemi musiała przybyć do nas z kosmosu - ogłosili naukowcy z Uniwersytetu
Federalnego w Rio de Janeiro. To jedyne wytłumaczenie jej niezwykłych właściwości. Uznali, że mogła też przynieść życie na naszą planetę.
Jest niezniszczalna. To ona przyniosła życie na Ziemię. Naukowcy przeprowadzili szereg eksperymentów, by wykazać, że bakteria
potrafi przetrwać w warunkach, jakie panują na meteorytach. Wyniki były zdumiewające. Okazało się, że znosi promieniowanie kosmiczne, niskie temperatury i próżnię - donosi
newsru.com.
To doprawdy niezwykła bakteria. Znosi większość warunków, w których inne organizmy po prostu
przestałyby istnieć. Wytrzymuje dawkę promieniowania gamma na poziomie
5 000 Gy. Dawka śmiertelna dla człowieka to 10 Gy.
Odkryto ją przypadkowo w 1950 roku podczas eksperymentu, w którym użyto promieniowania gamma jako środka do sterylizacji konserw -
donosi portal. Mimo zastosowania dużych dawek promieniowania, część konserw się zepsuła. Odpowiadała za to właśnie Deinococcus radiodurans.
5)
Epidemia wąglika tuż przy polskiej granicy!
Śmiertelna bakteria zagraża ludziom i zwierzętom.
W powiecie Svidnik w północno-wschodniej Słowacji rozpoczęło się szczepienie zwierząt hodowlanych. W sąsiadującym z Polską regionie wybuchła epidemia wąglika, która zabija owce i krowy - donosi
stooq.com
Weterynarze przypuszczają, że to efekt powodzi, która wymyła niebezpieczne bakterie z gleby.
W pobliżu pastwisk kilka lat temu zakopano krowy i owce, które padły podczas poprzedniej epidemii.
Teraz wąglik zabił już kilkadziesiąt zwierząt.
Słowackie służby weterynaryjne zakupiły już 4 tys. szczepionek, żeby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się epidemii. Tym bardziej, że
bakterie wąglika mogą przenieść się na ludzi. Zakażenie następuje zwykle drogą pokarmową przez spożycie mięsa padłych zwierząt. Choroba
jest często śmiertelna.
6)
Europejscy lekarze zanotowali gwałtowny wzrost zachorowań na odrę. Szacunki są przerażające.
Na całym świecie może umrzeć na nią pół miliona ludzi. W ten sposób powrócimy do poziomu zachorowań z początku wieku. To olbrzymi krok wstecz - pisze
msnbc.msn.com.
Na Starym Kontynencie najwięcej przypadków odry odnotowano w Bułgarii i Wielkiej Brytanii. W tym ostatnim kraju to wynik spadku szczepień.
Ludzie przestraszyli się po nieprawdziwych publikacjach, że szczepionka może spowodować autyzm - pisze portal...
Właśnie w Anglii odnotowano aż 10 razy więcej zachorowań niż dziesięć lat temu. Odra zazwyczaj charakteryzuje się bardzo ostrym kaszlem, wysypką, może zakończyć się śmiercią.
7)
Przez chciwość koncernów zachorują miliony.
Wycinka lasów deszczowych w Amazonii może zwiększyć liczbę chorych na malarię w Brazylii i Peru o prawie 50 proc.
Puste tereny po wyrębie to idealne miejsce do rozwoju groźnego gatunku komarów Anopheles darlingi - alarmuje France24.
To właśnie te owady najczęściej roznoszą malarię w Ameryce Południowej. Stopniowo wypierają inne gatunki, które są mniej groźne
dla człowieka. Naukowcy zapowiadają, że plaga niebezpiecznych komarów zagrozi mieszkańcom Amazonii i wywoła epidemię malarii.
Otwarte przestrzenie bez drzew i częściowo nasłonecznione zbiorniki wodne to idealne środowisko dla tych owadów - mówi Sarah Olson z
Center for Sustainability and the Global Environment.
Rocznie na malarie choruje pół miliona Brazylijczyków mieszkających w dorzeczu Amazonki.
MAŁPIA MALARIA ZABIJA LUDZI NATYCHMIAST.
Nieleczona natychmiast - zabija.
Milion ofiar rocznie to żniwo pasożyta malarycznego z Afryki, znanego jako Plasmodium falciparum. Ludzie zarażają się także Plasmodium malariae, ale objawy tej infekcji są mniej dotkliwe.
Teraz jednak pojawił się drugi zabójca - informuje BBC. Niedawne odkrycie szybkiego rozprzestrzeniania się małpiej malarii
wśród mieszkańców Malezji zaskoczyło lekarzy.
Roznoszony przez komary pasożyt malaryczny Plasmodium knowlesi gnębił dotąd populację makaków.Teraz zabija ludzi.
Choć ten rodzaj malarii sieje spustoszenie na razie tylko w Azji Południo-Wschodniej, turyści mogą przenieść ją na inne kontynenty.
Co gorsza, ma on wyjątkowo szybki okres namnażania - zaledwie 24 godziny.
EPIDEMIA MALARII ZAGRAŻA TEŻ EUROPIE.
Naukowcy ostrzegają, że rosnące temperatury na świecie spowodują przesuwanie się na północ tropikalnych chorób zakaźnych.
Grożą nam epidemie żółtej febry, gorączki denga, malarii a nawet dżumy - informuje serwis
health24.com.
Wpływ zmian klimatu na choroby zakaźne daje się już odczuć i jest prawdopodobne, że w ciągu najbliższych kilku lat pojawią się i utrwalą
w Europie nowe wektory i nowe patogeny - można przeczytać w najnowszym raporcie European Academies Science Advisory Council (EASAC).
W skład tej niezależnej instytucji wchodzi 26 narodowych akademii nauk z Unii Europejskiej.
"Dla mnie nie robi różnicy jak to nazwiemy, ale udokumentowane jest to, że od ostatnich 20-30 lat mamy wyższe temperatury. Umożliwiają one owadom szerzącym choroby i wirusom szybszy rozwój i reprodukcję, a to będzie powodowało wzrost zachorowań" - oświadczył przewodniczący EASAC dr Volker ter Meulen.
Przykład? Rosnące temperatury w Europie tworzą nowe siedliska dla komara przenoszącego żółtą febrę, wirusa zachodniego Nilu, gorączkę
denga i zapalenie mózgu. Ten komar wiązany jest już z ponad 200 przypadkami w Europie choroby o
nazwie chikungunya, powodowanej przez wirusa i objawiającej się gorączką oraz uszkodzeniami stawów.
***
****
*A TERAZ DODAJMY DO TYCH CHORÓB ENZYM NDM-1 ...i zastanówmy się ,co otrzymamy? Osłabieni nałogami, żywnością GMO i fast foodami, brakiem ruchu, brakiem wiary i celu w życiu, paraliżowani strachem i stresem - jakie mamy szanse?*
NIC dziwnego,ze odbiera nam się WIEDZĘ -zioła, miód, warzywa i owoce,napary, maści, nalewki i produkty naturalne - które MOGĄ pokonać te
bakterie
-
xxMarzycielxx:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›